sobota, 7 listopada 2009
piątek, 6 listopada 2009
Kraków po godz. 22
wtorek, 3 listopada 2009
niedziela, 1 listopada 2009
Los dias de los muertes
Ostatnio zadałem moim studentom rysowanie czach; uznałem, że jest to motyw, z którym nawet ktoś kiepsko rysujący powinien sobie dać radę i przy odrobinie szczęścia zrobić coś fajnego. Narysowane przez nich czachy zostaną następnie wykorzystane w ćwiczeniu mającym na celu połączenie własnoręcznie stworzonego rysunku z typografią - jest to problem, z którym kompletnie nie dają sobie rady, wobec czego trochę ich muszę tym pokatować.
W każdym razie, kiedy na ostatnich zajęciach Turki w pocie czoła gryzmoliły trupie główki, ja też narysowałem kilka przy swoim stoliku, między innymi po to, żeby dać dobry przykład. Muszę przyznać, że całkiem nieźle się bawiłem - powinienem chyba częściej robić takie szybkie rysunki pędzlem i patykiem, bo bardzo to jest odświeżające i przyjemne.
W każdym razie, kiedy na ostatnich zajęciach Turki w pocie czoła gryzmoliły trupie główki, ja też narysowałem kilka przy swoim stoliku, między innymi po to, żeby dać dobry przykład. Muszę przyznać, że całkiem nieźle się bawiłem - powinienem chyba częściej robić takie szybkie rysunki pędzlem i patykiem, bo bardzo to jest odświeżające i przyjemne.






sobota, 31 października 2009
piątek, 30 października 2009
środa, 28 października 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)











