poniedziałek, 29 października 2012

Cumhuriyet Bayramı

Dzisiaj w Turcji święto państwowe - Dzień Republiki.

 Upamiętnia ono proklamację Republiki Tureckiej przez Mustafę Kemala w 1923 roku.

A co najważniejsze: jest poniedziałek, a ja nie muszę iść do pracy. Dzięki, Atatürku.

poniedziałek, 22 października 2012

Papa

Nikogo mi nie żal 
Tylko Hemingwaya;
Odcedzał pierogi,
Poparzył se nogi.

niedziela, 21 października 2012

Państwo Środka

W najnowszym numerze National Geographic Traveler moja comiesięczna mapa. Zalecam kliknięcie w obrazek celem obejrzenia szczegółów, ale oczywiście przymusu nie ma.

piątek, 12 października 2012

Pan Maluśkiewicz i Wieloryb




Jako że Fundacja im. Juliana Tuwima i Ireny Tuwim, będąca jedynym właścicielem autorskich praw majątkowych do wszystkich utworów obojga poetów, nie zezwala na publikowanie ich tekstów, bądź cytowanie bardziej obszerne niż raptem osiem wersów bez podpisania odpowiedniej umowy licencyjnej, dzisiaj prezentuję same tylko ilustracje, pochodzące, rzecz jasna, z antologii Julian i Irena Tuwim Dzieciom. Gdyby ktoś odczuwał pilną potrzebę odświeżenia sobie przywołanego w tytule posta wiersza Juliana Tuwima, to znajdzie go tutaj.

Swoją drogą, kto by wpadł na to, że słynne zdanie Miltona Friedmana o darmowych obiadkach stosuje się również do klasyki literatury dziecięcej. Myślałem, że to wspólne, ogólnodostępne dobro narodowe...

niedziela, 30 września 2012

Koulrofobia dla początkujących

Klaun jakiś taki cokolwiek nieprzyzwoity, ale co poradzę; tak się chlapnęło. Przy tej technice atramentum influit ubi vult, ja się jedynie dostosowuję.

wtorek, 18 września 2012

Andalucía por sí, para España y la humanidad

 W najnowszym numerze National Geographic Traveler - moja mapa Andaluzji.

 El Hombre sin nombre. Na pustyni Tabernas kręcono spaghetti westerny, między innymi całą Trylogię Dolarową Sergio Leone.

 Puente Nuevo w Rondzie. Ronda to wyjątkowo piękne i nieprawdopodobnie malowniczo położone  miasteczko, co oficjalnie mogę poświadczyć, bo byłem, zwiedziłem, i w połowie zwiedzania przeżyłem traumę, bo skończył mi się film w aparacie, a akurat nie było gdzie kupić nowego (bo niedziela, bo sklep zamknięty, bo coś). To było jeszcze w dawnych czasach, kiedy fotografia cyfrowa dopiero raczkowała, a człowiek liczył każdą klatkę i trzy razy się zastanawiał zanim nacisnął spust migawki. Nie to co teraz, kiedy długość spaceru fotograficy mierzą nie w kilometrach bądź w godzinach, ale w gigabajtach zapchanych kart pamięci.

 Alhambra w Grenadzie (nie byłem, niestety). Nie mogę się oprzeć pokusie zacytowania: 

Już w gruzach leżą Maurów posady,
Naród ich dźwiga żelaza,
Bronią się jeszcze twierdze Grenady,
Ale w Grenadzie zaraza.

Broni się jeszcze z wież Alpuhary
Almanzor z garstką rycerzy,
Hiszpan pod miastem zatknął sztandary,
Jutro do szturmu uderzy.

El toro bravo

czwartek, 13 września 2012

W aeroplanie



Dzisiaj wypadają sto osiemnaste urodziny Juliana Tuwima. Łodzianie świętują, a ja bardzo się cieszę, że przy okazji mogłem (dzięki uprzejmości Naszej Księgarni i nieustającej wierze we mnie Michała Kędzierskiego) dorzucić swoją skromną cegiełkę.

Edit: Drogi Czytelniku i Oglądaczu.
Nie, nic złego nie stało się z Twoimi oczami. Przyczyna, dla której tekst (doskonale Ci zapewne znanego) wiersza Juliana Tuwima stał się na powyższych ilustracjach całkowicie nieczytelny jest następująca: Fundacja im. Juliana Tuwima i Ireny Tuwim, będąca jedynym właścicielem autorskich praw majątkowych do wszystkich utworów Juliana Tuwima i Ireny Tuwim, prowadzi, jak się okazuje, niezwykle restrykcyjną politykę dotyczącą używania tekstów obojga autorów w materiałach promocyjnych. Najwyraźniej posty na moim blogu zostały uznane za materiały promocyjne, bo zostałem stanowczo poproszony o usunięcie z nich towarzyszących ilustracjom wierszy. Ponieważ doszedłem do wniosku, że prezentacja rozkładówek bez warstwy typograficznej psuje ich kompozycję, postanowiłem tekst pozostawić, lecz jednocześnie zamienić go w ciąg niemożliwych do odczytania rozmazanych plam.
Jeżeli, Drogi Czytelniku i Oglądaczu, cisną Ci się w tej chwili na usta wykrzykniki typu „absurd!”, „idiotyzm!”, „paranoja!”, „co za czasy!” tudzież inne, być może bardziej dosadne, to wiedz, że masz moje pełne poparcie.
Gdybyś natomiast chciał mimo wszystko odświeżyć sobie treść wiersza, do którego ilustracje prezentuję w tym poście, to znajdziesz go na przykład tutaj.