poniedziałek, 24 grudnia 2012

Foxmas

Samych miłych chwil, ciepła, spokoju, miłości i uśmiechu w Święta
życzy 
Kapitan Kamikaze 
z załogą

piątek, 21 grudnia 2012

Roztapia się w ustach, nie w dłoni

Inżynier Karwowski, ściskając w ręku kamień zielony, kontempluje małą białą literkę m.

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Mów mi woju

Ilustracja do podręcznika dla młodzieży szkolnej, tego samego, co w poprzednim poście.
Oto trzech chwackich prasłowiańskich wojów o wąskiej specjalizacji bojowej: łucznik, piechociarz z mieczem i tarczą, oraz kawalerzysta. Nie pamiętam jak mieli na imię, powiedzmy, że Łuczko, Mieczko i Koniczko. Albo jakoś podobnie.

niedziela, 16 grudnia 2012

Lech, Czech i Rus

 Ilustracje do podręcznika dla młodzieży szkolnej.
Na pierwszym obrazku trzej prasłowiańscy bracia uganiają się za stadem prasłowiańskich jeleni i w rezultacie rozjeżdżają się w trzy strony świata.

 Tutaj znużeni prasłowiańscy woje drzemią pod konarami prasłowiańskiego dębu, a Lech kontempluje przepiękne okoliczności prasłowiańskiej przyrody.

Na trzecim obrazku Lech zrywa swoich prasłowiańskich podkomendnych bladym świtem i oświadcza im, że w nocy wpadł na genialny pomysł; jako że najwyraźniej znaleźli się w najpiękniejszym miejscu na świecie (śmiałe słowa, ale niech tam) wybudują tutaj luksusową prasłowiańską osadę licząc na ożywiony ruch agroturystyczny w następnych stuleciach.
Może coś trochę pokręciłem z tą agroturystyką, ale ogólnie sens tekstu, który ma się znaleźć w dymku jest mniej więcej taki.

piątek, 30 listopada 2012

Kenia

Mapa Kenii do obejrzenia również w grudniowym numerze National Geographic Traveler.

 Mama i dzidzia z plemienia Samburu.

 Giraffa camelopardalis

Loxodonta africana
 
 Connochaetes taurinus

piątek, 23 listopada 2012

Do nabycia w dobrych księgarniach

Na śmierć zapomniałem wspomnieć na łamach niniejszego bloga (czy blog ma w ogóle łamy? A jeśli nie łamy, to co?), że już od jakichś dwóch tygodni możliwe jest nabycie drogą kupna antologii tekstów dla dzieci Juliana i Ireny Tuwimów, wydanej przez Naszą Księgarnię.
Mimochodem i całkiem niezobowiązująco napomknę, że ilustracje w tej książce, w liczbie 100 (słownie: stu) rozkładówek i 9 (słownie: dziewięciu) literniczych stron tytułowych są mojego autorstwa.









Obowiązku kupna oczywiście nie ma, ale myślę, że mimo wszystko warto. Antologia tekstów dla dzieci rodzeństwa Tuwimów jest prawie kompletna (brakuje tylko biednego Murzynka Bambo...)

niedziela, 18 listopada 2012