środa, 25 grudnia 2013

Herbatka z Karaibów

Nic nigdy nie budziło takiej grozy na morzach i oceanach, jak złowrogi kubek straszliwego Edwarda Teacha, zwanego Czarnobrodym.

PS. Dzięki, Karolina!

9 komentarzy:

  1. Alez nie ma za co. To jeden z tych prezentow, ktore same trafiaja do wlasciciela. Po prostu krzyczal (w dodatku po turecku) z polki: 'Kup mnie Adamowi!' :-)

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że sprawił mi duuużo radości :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdybym nic nie wiedział, pomyślałbym, że ciągle jesteście w Sopocie, bo to zdjęcie wygląda jak zrobione z perspektywy balkonu, dalej drzwi, kuchnia i w ogóle... Zgadza się?

    OdpowiedzUsuń
  5. Tylko metraż pokoju ze dwa razy taki :-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy ten kubek to zapowiedź rychłego końca Kapitana Kamikaze? Bo coś ostatnio niemrawy...

    OdpowiedzUsuń
  7. Herbatka pewnie ta, o której śpiewali Strrrasznim znaczy starsi Panowie dwaj, szła długo, ale jest i to w jakim opakowani. :) Dzień dobry.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dlaczego tu skończył się blog? Ja go dziś odkryłam i co... więcej już nic nie zobaczę? Ja protestuję. Ja się nie zgadzam :)

    OdpowiedzUsuń