wtorek, 14 czerwca 2011

Z cyklu: imiona tureckie. Burak

6 komentarzy:

  1. to imię należy do mojego zestawu "the best of". jego właściciel na pewno nie obrazi się jak ktoś mu powie "ty Buraku" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie osobiście jeszcze bardziej rozwala Baran.

    OdpowiedzUsuń
  3. A co w sytuacji, gdy dziecko dostanie podwójne imię, np. Baran Burak i zdecyduje, że będzie studiować w Polsce? Nie będzie mu na pewno ciężej niż Aleksandrowi Fiutowi, ale lekko tyż nie.

    PS.
    Takie imiona i nazwiska w odpowiednich przestrzeniach wzmacniają charakter; człowiek staje się odporniejszy na zło ziemi, tej ziemi.

    OdpowiedzUsuń
  4. @Benek - Fiut to ponoć zacne nazwisko galicyjskie, kilku Fiutów ma swe miejsce w alei zasłużonych na tym lub owym cmentarzu. A wiedziałeś, że nazwisko Cipa i Pierdoła też występuje? Andżela Cipa, Jan Pierdoła - piękne zestawy doprawdy.
    @Adam - Akurat imienia Baran nie znałam, dorzucam to listy najlepszych z najlepszych.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z kolei nasz poczciwy polski Bogdan fonetycznie brzmi jak tureckie 'boktan' czyli 'gówniany' ;)

    Gdy urodzilam i przyjechala z Polski moja mama to wzbudzila pewna konsternacje w pokoju pelnym tureckich gosci mowiac do malej: 'a teraz nakarmimy, am am'. 'Am' po turecku znaczy 'cipa'. Ich miny - bezcenne. BTW strasznie nie lubie jak ktos mowi do mojego dziecka po dzieciecemu, albo zniekszlatcajac wyrazy i zawsze z tym walcze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Opowiadano mi, że kiedyś w polskiej ambasadzie w Ankarze pracował pewien Bogdan, i cały personel poza nim samym wiedział, co to znaczy po turecku. podobno do końca nikt go nie wyprowadził z błędu...

    Z kolei pewna polska para mieszkająca na Bilkencie miała syna o dostojnym imieniu Jarosław. Odkąd dowiedzieli się, że "Jarek" brzmi jak turecki "yarak", co znaczy, pardonnez moi, "chuj", nie wołali go inaczej niż "Jerry" :-D

    OdpowiedzUsuń