ale za to tytuł coś się rozjechał :/ [bloger coś ostatnio chochlikuje. mnie przedwczoraj powyłączał wszystkie linki, a Jaroslavovi sam powymieniał czcionki, na szczęście już oddał co spsocił] :)
Najbardziej to ja sobie sam napsociłem (z pomocą Aguni, jednak za moim poduszczeniem), ale pomału naprawiam, co się da. Nagłówek i zdjęcie profilowe już naprawione, obrazki w postach od początku 2010 do dzisiaj też już powinny znowu być widoczne. Ależ narozrabiałem.
Mieszkam w Ankarze, prowadzę zajęcia z projektowania graficznego i ilustracji na Uniwersytecie Bilkent; oprócz tego pracuję jako ilustrator. W domu zajmuję zaszczytne stanowisko męża swojej żony i ojca swojej córki.
Czasami z nudów robię zdjęcia albo różne inne dziwne rzeczy.
zasadniczo gratuluję odzyskania twarzy na blogu :)
OdpowiedzUsuń na zawszeale za to tytuł coś się rozjechał :/ [bloger coś ostatnio chochlikuje. mnie przedwczoraj powyłączał wszystkie linki, a Jaroslavovi sam powymieniał czcionki, na szczęście już oddał co spsocił] :)
OdpowiedzUsuń na zawszeNajbardziej to ja sobie sam napsociłem (z pomocą Aguni, jednak za moim poduszczeniem), ale pomału naprawiam, co się da. Nagłówek i zdjęcie profilowe już naprawione, obrazki w postach od początku 2010 do dzisiaj też już powinny znowu być widoczne.
OdpowiedzUsuń na zawszeAleż narozrabiałem.