A wieczorami w prądach zatok
noc liże morze słodką grzywą.
Jak miękkie gruszki brzmieje lato
wiatrem sparzone jak pokrzywą.
Przed fontannami perłowymi
noc winogrona gwiazd rozdaje.
Znów wędrujemy ciepłą ziemią,
znów wędrujemy ciepłym krajem.
wiatrem sparzone jak pokrzywą.
Przed fontannami perłowymi
noc winogrona gwiazd rozdaje.
Znów wędrujemy ciepłą ziemią,
znów wędrujemy ciepłym krajem.
Na pewno śpiewał to Turnau, ale kto to napisał? Lipska?
OdpowiedzUsuńps. adekwatny komentarz!!
Baczyński. Krzysztof Ka.
OdpowiedzUsuńTurnau to tak trochę myczał, a nie śpiewał ;-)
Trudno odmówić Ci racji, he, he
OdpowiedzUsuńPiękny Poem. I piękna Kraina.
OdpowiedzUsuńEch, rozmarzyłam się. Tymczasem u nas nastaje Czas Aspiryny vel antybiotyków (co kto lubi:)
Ciekawe swoją drogą. Jak Baczyński wygenerował tak czarodziejski wiersz. Mieszkając w kraju o aurze chłodnawej, a w dodatku w czasie marnym , złym i wojennym.
Hej, ale on napisał ten wiersz w 1938, kiedy leczył astmę w Jugosławii nad Adriatykiem.
OdpowiedzUsuńŁoj tego nie wiedziałam:) Faktycznie, miał genialną inspirację skoro tak...Gratuluję wiedzy o K.B. Ja go jedynie kojarzę z lekcji polskiego, smętnie i wojennie. My fault.
OdpowiedzUsuń